#20 Siła zespołu w pośrednictwie nieruchomości ? gość Robert Fertała

Warszawski rynek nieruchomości jest dynamiczny, złożony i pełen wyzwań. Zarówno kupujący, jak i sprzedający poszukują partnera, który nie tylko zna się na transakcjach, ale jest w stanie zaoferować coś więcej – pewność, kreatywność i wsparcie na każdym etapie procesu. Co jest zatem kluczem do najwyższej jakości usług? Czy jest to talent pojedynczej gwiazdy, czy może siła płynąca ze współpracy? W najnowszym odcinku naszego podcastu zagłębiliśmy się w ten temat z naszym gościem specjalnym, Robertem Fertała, dyrektorem oddziału Freedom Nieruchomości. Rozmowa rzuciła nowe światło na to, dlaczego w Eteria.pl tak mocno wierzymy, że prawdziwą supermocą w branży jest zgrany i synergiczny zespół.

Agent solista vs. gracz zespołowy

Na rynku działają zarówno tzw. „wolni strzelcy”, jak i agenci będący częścią większych biur. Samodzielny agent niewątpliwie ma swoje plusy – jest w pełni odpowiedzialny za siebie i swoje działania. Jednak, jak słusznie zauważył nasz gość, taka osoba jest „skazana tylko i wyłącznie na siebie”. Dla klienta oznacza to dostęp do doświadczenia i perspektywy tylko jednej osoby. A co w sytuacji, gdy transakcja jest skomplikowana lub nieruchomość wymaga niestandardowego podejścia? Tu właśnie objawia się potęga zespołu. Jak mówi znane przysłowie, które przytoczyliśmy w podcaście: „Jeżeli chcesz iść szybko – idź sam. Jeżeli chcesz zajść daleko- idźcie razem”. W zgranym zespole doświadczenie pojedynczego agenta jest mnożone przez wiedzę i sukcesy wszystkich jego członków.
„Firma robi 100 transakcji i masz te 100 case’ów przerobionych. Jesteś bardziej przygotowany na inne rzeczy, czego samemu jest dość trudno doświadczyć.”
Wybierając profesjonalną agencję nieruchomości, która stawia na pracę zespołową, klient zyskuje dostęp do zbiorowej mądrości, dziesiątek rozwiązanych problemów i setek udanych transakcji.

Anatomia zespołu, który osiąga sukcesy

Nie każdy zespół jest w stanie wygenerować efekt synergii, gdzie „1+1 daje 11”. Kluczem jest odpowiednia budowa i kultura organizacyjna. Na co zwracamy uwagę, budując nasz zespół w Eteria.pl? Nasz gość, Robert Fertała, podzielił się filozofią, która jest nam niezwykle bliska.

Fundament? Wspólne wartości, a nie CV.

Doświadczenie jest ważne, ale nie jest najważniejsze. Podczas rekrutacji kluczowe staje się to, jakimi wartościami kieruje się kandydat. Czy jego celem jest wyłącznie „agresywna kasa”, czy może misja i chęć realnej pomocy klientom?
„Dla mnie niekoniecznie ważne jest to, co człowiek wcześniej robił, jakie ma naładowane CV […], ale to właśnie jakimi wartościami się prowadzi.”
Dzięki takiemu podejściu mamy pewność, że nasi agenci stawiają na pierwszym miejscu dobro klienta, uczciwość i transparentność.

Siła pozytywnego nastawienia

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wielki wpływ na nasze działania mają słowa, których używamy? W zespole naszego gościa świadomie eliminuje się słowa o negatywnym zabarwieniu, takie jak:
  • „Poświęcenie” – zastępowane przez „zaangażowanie”.
  • „Muszę” – zastępowane przez „chcę” lub „wybieram”.
  • „Masakra” czy „nie da się” – usuwane ze słownika jako blokujące kreatywność.
Taka dbałość o język buduje proaktywną i pozytywną atmosferę, która przekłada się na energię i determinację w dążeniu do celu – czyli sukcesu transakcji naszego klienta.

Jak siła zespołu przekłada się na Twoją korzyść?

Wszystkie te elementy – wartości, komunikacja, atmosfera tworzą fundament, na którym budujemy realne korzyści dla osób, które nam zaufały.

„Burza mózgów” – Nasza tajna broń na trudne nieruchomości

Co się dzieje, gdy sprzedaż nieruchomości napotyka trudności? W pojedynkę agent może wpaść w ślepy zaułek. W zespole organizujemy sesje „burzy mózgów”. Kilkanaście osób analizuje ofertę, marketing, prezentację i strategię cenową, generując nowe pomysły. Efekt?
„Nieraz jak mamy jakieś takie case, gdzie nieruchomość stoi i się nie sprzedaje i robimy burzę mózgów  […] po tygodniu nagle nieruchomość się sprzedaje.”
To namacalny dowód na to, że zbiorowa inteligencja zespołu potrafi zdziałać cuda tam, gdzie indywidualne wysiłki zawodzą.

Rozwój agenta, to lepsza jakość usługi dla Ciebie

Największą, choć często ukrytą korzyścią pracy w zespole jest ogromny rozwój osobisty i mentalny jego członków. Agent otoczony inspirującymi ludźmi, mający dostęp do szkoleń i wsparcia, staje się lepszym profesjonalistą. Jest bardziej świadomy, ma szerszą perspektywę i potrafi skuteczniej prowadzić negocjacje i rozwiązywać problemy. Jego rozwój to Twoja korzyść. Powyższy wpis powstał na bazie inspirującej rozmowy, którą odbyliśmy w ramach podcastu. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów na temat budowania zespołów odnoszących sukcesy i posłuchać całej, fascynującej rozmowy. Zapraszamy do odsłuchania pełnego odcinka na naszej stronie oraz platformach streamingowych.

Chcesz nas poznać lepiej?

Mail kontaktowy: [email protected] FB Nataliia Iali: https://www.facebook.com/nataly.yali/ FB Cezary Nocula: https://www.facebook.com/czarek.nocula Insta Nataliia Iali: https://www.instagram.com/nataliia_iali/ Kanał: YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCovS… Facebook:  https://www.facebook.com/eteriaconsul… Instagram:  https://www.instagram.com/eteria_cons…

#19 Lokale gastronomiczne – z czym to się je? gość Michał Konstanty

Marzenie o własnej restauracji, tętniącej życiem kawiarni czy modnym barze w sercu Warszawy rozpala wyobraźnię wielu przedsiębiorców. Jednak za romantyczną wizją kryje się jeden z najtrudniejszych i najbardziej wymagających biznesów. Sukces w gastronomii to wypadkowa wielu czynników – od wyjątkowego konceptu, przez jakość serwowanych dań, aż po marketing. Jednak fundamentem, na którym buduje się całe przedsięwzięcie, jest odpowiednio dobrany lokal.

W Eteria.pl doskonale rozumiemy, że zła decyzja na tym etapie może zaważyć na przyszłości całego biznesu. Dlatego w naszym ostatnim podcaście gościliśmy Michała Konstantę, eksperta z ponad 10-letnim doświadczeniem na rynku nieruchomości komercyjnych, aby dogłębnie przeanalizować, na co zwrócić uwagę, szukając idealnego miejsca na gastronomicznej mapie Warszawy. Oto esencja tej rozmowy i kluczowe wskazówki dla przyszłych restauratorów oraz inwestorów.

Wymagania techniczne, o którym nie można zapomnieć

Zanim zakochasz się w klimatycznym wnętrzu czy doskonałej lokalizacji, musisz przeprowadzić chłodną, techniczną analizę. To absolutna podstawa, która zadecyduje, czy Twój koncept w ogóle będzie mógł w danym miejscu funkcjonować.

Najważniejsze aspekty techniczne:

  • Wentylacja: Jak podkreśla Michał Konstanta, kluczowy jest „niezależny kanał wentylacyjny pociągnięty na dach”. W starszych kamienicach może to być niewykonalne, co z góry dyskwalifikuje lokal pod kuchnię serwującą ciepłe dania. Należy uzyskać zgodę właściciela na ewentualne poprowadzenie instalacji po elewacji.
  • Moc prądu: Profesjonalne urządzenia kuchenne mają ogromne zapotrzebowanie na energię. Upewnij się, że instalacja w budynku podoła temu wyzwaniu.
  • Zgoda wspólnoty mieszkaniowej: To często największa przeszkoda. Bez pisemnej zgody wspólnoty nie uzyskasz koncesji na sprzedaż alkoholu. Jak zauważył nasz ekspert, brak alkoholu w ofercie dla większości restauracji oznacza „dużą stratę” i może przesądzić o braku rentowności.
  • Ogródek gastronomiczny: Dodatkowa przestrzeń na zewnątrz to ogromny atut, zwłaszcza w sezonie letnim. Jego utworzenie również wymaga zgody wspólnoty.

Praktyczna porada: Zanim podpiszesz umowę najmu, zdobądź wszystkie niezbędne zgody na piśmie. Ustne obietnice, nawet od agenta czy członka zarządu wspólnoty, nie mają żadnej mocy prawnej.

Lokalizacja, lokalizacja i… nowe trendy

Kiedyś odpowiedź była prosta: Śródmieście i główne ulice z dużym natężeniem ruchu pieszego. Dziś rynek jest znacznie bardziej zniuansowany.

Jeszcze 5 lat temu odpowiedziałbym, że absolutnie Śródmieście (…). Dzisiaj tak naprawdę te lokalizacje satelitarne typu na małych osiedlach (…) nabierają znaczenia ze względu na to, że ludzie teraz rzadziej chcą przyjeżdżać do centrum.” – Michał Konstanta

Gdzie warto szukać?

  • Lokalizacje „satelitarne”: Duże osiedla mieszkaniowe na Mokotowie, Ursynowie czy Białołęce to ogromny, niewykorzystany potencjał. Mieszkańcy, często pracujący zdalnie, chętnie wybiorą dobrą restaurację w swojej najbliższej okolicy.
  • Nowe koncepcje: Coraz popularniejsze stają się kuchnie nastawione wyłącznie na dostawy. W tym modelu estetyka lokalu nie ma znaczenia – liczy się strategiczne położenie zapewniające szybki czas dostawy do gęsto zaludnionych obszarów.
  • Śródmieście wciąż w grze: Oczywiście centrum Warszawy nadal jest atrakcyjne, ale staje się coraz trudniej dostępne komunikacyjnie, co należy wziąć pod uwagę przy określaniu grupy docelowej.

Od kogo wynająć lokal? Analiza ryzyka

Wybór wynajmującego ma ogromny wpływ na elastyczność i bezpieczeństwo Twojego biznesu. Każda z opcji ma swoje wady i zalety.

  • Fundusze inwestycyjne (np. w biurowcach):
    • Plusy: Profesjonalizm, stabilność, często oferują wsparcie finansowe na start (dopłaty do wykończenia lokalu, wakacje czynszowe).
    • Minusy: Brak elastyczności. Umowy są długoterminowe (minimum 5 lat), na czas oznaczony i nie ma możliwości wcześniejszego ich rozwiązania. Jak mówi Michał: „Funduszu nie będzie interesowało po 3 latach, że ci biznes nie poszedł. Masz zapłacić chłopie za 5 lat”.
  • Właściciel prywatny:
    • Plusy: Zdecydowanie większa elastyczność. W razie problemów istnieje możliwość negocjacji i polubownego rozwiązania umowy.
    • Minusy: Mniejsze prawdopodobieństwo uzyskania wsparcia finansowego na adaptację lokalu.
  • Miasto (ZGN – Zakład Gospodarowania Nieruchomościami):
    • Plusy: Dostęp do unikalnych, historycznych lokalizacji.
    • Minusy: Krótkie, 3-letnie umowy zawierane w drodze przetargu. Brak możliwości negocjacji warunków. Miasto może wypowiedzieć umowę w trybie natychmiastowym, jeśli będzie potrzebowało lokalu na własne cele, bez zwrotu poniesionych przez najemcę nakładów.

Czy warto kupić lokal pod gastronomię?

Inwestycja w lokal z przeznaczeniem na gastronomię może być niezwykle dochodowa, oferując stopę zwrotu na poziomie 10-12%. Należy jednak pamiętać o kilku kluczowych kwestiach:

  1. Dostępność: Najlepsze lokale w centrum Warszawy są praktycznie niesprzedawalne, ponieważ należą do miasta lub funduszy.
  2. Weryfikacja najemcy: Stabilność biznesu jest kluczowa. Doświadczony restaurator z siecią lokali to gwarancja stałego dochodu na lata. Początkujący przedsiębiorca to znacznie wyższe ryzyko.
  3. Uniwersalność lokalu: Najbezpieczniejsza inwestycja to lokal, który oprócz gastronomii, może być z łatwością zaadaptowany pod inną działalność, np. aptekę czy gabinet lekarski.

Trzy złote rady od Eksperta na koniec

Podsumowując naszą rozmowę z Michałem Konstantą, wyłoniliśmy trzy (a właściwie cztery) kluczowe porady dla każdego, kto planuje wynająć lokal gastronomiczny:

  1. Sprawdź kwestie techniczne: Upewnij się, że masz zapewnioną sprawną wentylację, pisemną zgodę na koncesję i możliwość wystawienia ogródka.
  2. Zweryfikuj stan prawny: Upewnij się, że wynajmujący ma pełne prawo do dysponowania nieruchomością.
  3. Przeanalizuj biznes w Excelu: Skrupulatnie policz, czy czynsz i koszty adaptacji lokalu nie „zabiją” Twojego biznesu, zanim ten na dobre wystartuje.
  4. Negocjuj wkład wynajmującego: Nie zgadzaj się na wykończenie lokalu w stanie deweloperskim wyłącznie z własnych środków. Kluczowe instalacje (wentylacja, klimatyzacja) to trwałe ulepszenia, które podnoszą wartość nieruchomości. Warto negocjować, aby właściciel partycypował w tych kosztach.

Powyższy artykuł powstał na bazie niezwykle merytorycznej rozmowy, którą przeprowadziliśmy w ramach naszego podcastu. Jeśli planujesz otworzyć własny lokal gastronomiczny lub zainwestować w nieruchomość komercyjną, gorąco zachęcamy do odsłuchania pełnego odcinka z Michałem Konstantą. Znajdziesz w nim jeszcze więcej szczegółowych informacji, przykładów i cennych porad prosto z rynku. Zapraszamy do słuchania!

Chcesz nas poznać lepiej?

Michal Konstanty – Doradca ds. Nieruchomości komercyjnych : https://www.facebook.com/blake.carrington007

Mail kontaktowy: [email protected]

FB Nataliia Iali: https://www.facebook.com/nataly.yali/

FB Cezary Nocula: https://www.facebook.com/czarek.nocula

Insta Nataliia Iali: https://www.instagram.com/nataliia_iali/

Kanał: YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCovS…

Facebook:  https://www.facebook.com/eteriaconsul…

Instagram:  https://www.instagram.com/eteria_cons…

#18 Jak kupować nieruchomości taniej, niż konkurencja – wygrywanie «castingów».

Na konkurencyjnym rynku nieruchomości w Warszawie często panuje przekonanie, że wygrywa ten, kto zaoferuje najwyższą cenę. Licytacje, mnogość chętnych na jedną nieruchomość i presja czasu zdają się to potwierdzać. 

Jednak w Eteria.pl, na podstawie dziesiątek sfinalizowanych transakcji, wiemy, że to tylko część prawdy. Prawdziwa przewaga negocjacyjna leży gdzie indziej – w zrozumieniu ludzkiego aspektu sprzedaży. Jak powiedział Jeff Bezos: „Nie martwi mnie ktoś, kto oferuje ceny o 5% niższe. Niepokoi mnie ktoś, kto może zaoferować lepsze doznania dla klienta.”

W dzisiejszym wpisie, bazując na historiach z naszego podcastu, pokażemy Wam, jak wygrywać negocjacje, stawiając na empatię, zaufanie i profesjonalne wsparcie, które dla sprzedającego okazują się cenniejsze niż dodatkowe tysiące złotych na koncie.

Klucz do sukcesu: Zrozum potrzeby sprzedającego

Zanim przejdziemy do rozmów o cenie, zawsze zadajemy sobie fundamentalne pytanie: co tak naprawdę jest problemem lub największą potrzebą sprzedającego? Wbrew pozorom, w 70% przypadków odpowiedź nie brzmi: „maksymalizacja zysku”.

Sprzedaż nieruchomości to dla wielu osób ogromny stres, niepewność i proces, przez który przechodzą raz lub dwa razy w życiu. Często chcą nie tylko pozbyć się problemu (zadłużenie, podział majątku po rozwodzie, pilna przeprowadzka), ale przede wszystkim pragną, aby ktoś zajął się tym problemem za nich. Chcą poczuć się bezpiecznie i zaufać osobie po drugiej stronie.

Case Study #1: Bezpieczeństwo cenniejsze niż 20 000 zł

Nasza ekspertka, Natalia, brała udział w licytacji mieszkania przy ul. Jana Pawła w Warszawie. Na stole leżały trzy oferty: 390 tys. zł, 380 tys. zł (z kredytem) i propozycja Natalii 370 tys. zł. Sprzedającymi było starsze małżeństwo mieszkające na stałe w Irlandii, które chciało ostatecznie zamknąć swoje sprawy w Polsce.

„Wydawało mi się, że tak naprawdę nie mam szans… natomiast ja o tyle złapałam mocną sympatię z tym państwem. Byli bezradni, ale byli bardzo życzliwi. Wiedziałam, że oni totalnie nie rozumieją formalności, jakich czekają.” – wspomina Natalia.

Zamiast licytować w górę, Natalia bez żadnej gwarancji sukcesu wzięła kartkę i rozpisała im cały proces krok po kroku: jakie dokumenty przygotować, do jakich urzędów się udać, a nawet dała kontakty do sprawdzonych kancelarii i firm przeprowadzkowych. Zapewniła ich, że jeśli wybiorą jej ofertę, weźmie na siebie całą organizację transakcji.

Efekt? Telefon 5 minut po spotkaniu. Państwo wybrali jej ofertę o 20 000 zł niższą od najwyższej, ponieważ, jak sami stwierdzili: „pieniądze to nie wszystko, a poczuli się z nią najbardziej komfortowo i bezpiecznie.”

Case Study #2: Jak (nie)prowadzić rozmowy, czyli lekcja warta 100 000 zł

Inna sytuacja dotyczyła sprzedaży nieruchomości przy ul. Namysłowskiej. Właścicielem był nieufny, starszy pan z zagranicy, dla którego poczucie bezpieczeństwa było absolutnym priorytetem. Pojawił się klient oferujący cenę, której właściciel oczekiwał. Transakcja wydawała się pewna, aż nagle sprzedający powiedział „NIE”.

Dlaczego? Ponieważ potencjalny kupujący podczas spotkania skupił się wyłącznie na oglądaniu mieszkania, rzucił kilka uwag, które sprzedający odebrał jako krytykę jego własności i kompletnie zignorował go jako człowieka. Sprzedający poczuł się tak niepewnie, że wolał zostać z nieruchomością, niż robić interesy z kimś, komu nie ufał.

Jakiś czas później do gry wkroczył Cezary. „Oglądanie nieruchomości trwało 5 minut, a tak naprawdę chyba 1,5 godziny spędziliśmy na konwersacji z klientem, skąd jest, jaką ma historię życia, czemu sprzedaje…”  – opowiada Cezary. Zbudował relację, okazał szczere zainteresowanie i zdobył zaufanie. Dopiero wtedy złożył ofertę o blisko 100 000 zł niższą niż ta, którą właściciel wcześniej odrzucił.

Efekt? Transakcja została sfinalizowana. Sprzedający świadomie zrezygnował z ogromnej kwoty, wybierając spokój, pewność i „dobrego człowieka”, z którym nie bał się przeprowadzić transakcji.

Case Study #3: Wygraj „Casting na kupującego”

Czasem kluczem jest nie tylko empatia, ale też szybkość i wyczucie. Natalia dostała wieczorem telefon w sprawie atrakcyjnego mieszkania przy ul. Brazylijskiej. Wiedziała, że na rano umówieni są już inni chętni. „Zasada w nieruchomościach brzmi: time kills the deal” – mówi. Nalegała na spotkanie jeszcze tego samego wieczoru.

Na miejscu zastała trzy siostry – współwłaścicielki. Szybko podjęła decyzję o zakupie i złożyła ofertę. Siostry chciały jednak poczekać do rana. Czując, że dalsze naciskanie może zepsuć relację, Natalia zastosowała genialny manewr.

„Zaproponowałam im takie rozwiązanie: słuchajcie, ja sobie przejdę na spacer, też jeszcze chwilę się zastanowię… wrócę do państwa za 15-20 minut i podejmiemy tę decyzję, na spokojnie.”

Ten gest – danie im przestrzeni i okazanie szacunku przeważył szalę. Po jej powrocie podpisały umowę. Co więcej, następnego dnia otrzymały ofertę na tyle wyższą, że opłacałoby im się zerwać umowę z Natalią i zwrócić jej podwójny zadatek. Nie zrobiły tego. Dlaczego? Bo wygrała „casting na osobę ważniejszą od pieniędzy”. Polubiły ją, a komfort i wzajemna sympatia okazały się bezcenne.

Twoja przewaga negocjacyjna

Historie naszych ekspertów pokazują jedno: aby wygrywać w nieruchomościach, musisz być kimś więcej niż tylko oferentem.

  1. Diagnozuj prawdziwą potrzebę: Zastanów się, co jest największym problemem sprzedającego oprócz pieniędzy.
  2. Buduj relację: Bądź człowiekiem, nie handlowcem. Pokaż szczere zainteresowanie i empatię.
  3. Zapewnij bezpieczeństwo: Poprowadź sprzedającego „za rękę”, zwłaszcza jeśli jest laikiem w temacie nieruchomości. Twoja wiedza i wsparcie to ogromna wartość.
  4. Myśl o doświadczeniu: Twoja oferta to nie tylko cena. To także pewność, spokój i komfort, jakie zapewniasz drugiej stronie.

Stawiając klienta i jego potrzeby na pierwszym miejscu, nie tylko zyskujesz ogromną przewagę w negocjacjach, ale także budujesz reputację, która w tej branży jest najcenniejszą walutą.

Powyższy artykuł powstał na bazie najnowszego odcinka naszego podcastu. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów na temat opisanych transakcji i wysłuchać rozmowy Natalii i Cezarego w całości, serdecznie zapraszamy do odsłuchania pełnego epizodu na Twojej ulubionej platformie podcastowej!

Chcesz nas poznać lepiej?

Mail kontaktowy: [email protected]

FB Nataliia Iali: https://www.facebook.com/nataly.yali/

FB Cezary Nocula: https://www.facebook.com/czarek.nocula

Insta Nataliia Iali: https://www.instagram.com/nataliia_iali/

Kanał: YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCovS…

Facebook:  https://www.facebook.com/eteriaconsul…

Instagram:  https://www.instagram.com/eteria_cons…

#17 Sekrety Doradcy ds. Nieruchomości. Gość Daria Sigarova

Rynek nieruchomości w Warszawie to dynamiczne środowisko, pełne zarówno niezwykłych okazji, jak i potencjalnych pułapek. Wielu z nas, myśląc o sprzedaży lub zakupie mieszkania, zadaje sobie pytanie: „Czy naprawdę potrzebuję pośrednika?”. Wokół tego zawodu narosło wiele mitów, a negatywne doświadczenia niektórych osób rzucają cień na całą branżę.

Co jednak, jeśli powiemy Wam, że profesjonalny doradca to nie koszt, a najlepsza inwestycja w całym procesie? Że to ktoś, kto bierze na siebie ogromną odpowiedzialność, prowadzi przez labirynt formalności i zdejmuje z barków stres, który często towarzyszy transakcjom wartym setki tysięcy złotych?

W najnowszym odcinku naszego podcastu gościliśmy Darię Sigarovą, jedną z czołowych doradczyń w Eteria.pl. Jej historia to gotowy scenariusz na film – od bolesnego rozczarowania usługami pośrednika, po zostanie jednym z najbardziej cenionych ekspertów w branży. Opowieść Darii to najlepszy dowód na to, czym naprawdę jest praca doradcy nieruchomości z pasją.

Od rozczarowania do misji

Każdy ma swoją motywację. Dla Darii impulsem do wejścia w świat nieruchomości było… osobiste, przykre doświadczenie. Jak sama przyznaje, została oszukana na dużą kwotę przez nieuczciwą pośredniczkę z popularnej agencji.

„Zrobiła mi taką krzywdę, że postanowiłam, że muszę poznać to wszystko od wewnątrz, żeby sprawdzić, czy faktycznie ta branża jest o tyle niepewna.”

To bolesne zdarzenie stało się dla niej misją. Postanowiła, że sama zostanie agentką, ale taką, która będzie zaprzeczeniem wszystkich negatywnych stereotypów. Chciała udowodnić, że w tym zawodzie można działać etycznie, profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem w dobro klienta. To doświadczenie, choć trudne, dało jej unikalną perspektywę i empatię wobec obaw, z jakimi borykają się klienci.

Prawdziwe oblicze pracy agenta nieruchomości

Wbrew powszechnemu przekonaniu, praca agenta nieruchomości to nie jest zajęcie „od 9 do 17”. To styl życia, który wymaga znacznie więcej niż tylko umieszczania ogłoszeń w internecie. Daria podkreśla kilka kluczowych aspektów, o których klienci często nie wiedzą.

Ogromna odpowiedzialność

Kiedy powierzasz komuś sprzedaż swojego mieszkania, przekazujesz mu odpowiedzialność za jedną z najważniejszych transakcji w życiu.

„Ty musisz być dorosłą, dojrzałą osobą, żeby wziąć na siebie odpowiedzialność za nieruchomość innego człowieka, za proces sprzedaży czy nabycia, za wszystkie dokumenty, za wszystkie formalności, za tak naprawdę nawet część życia swoich klientów.”

Dobry doradca zdaje sobie sprawę z tego ciężaru. Każdy jego krok ma bezpośredni wpływ na finansowe i życiowe bezpieczeństwo klienta. To nie presja, ale fundament profesjonalizmu.

Psycholog, prawnik i przyjaciel w jednym

Sprzedaż nieruchomości rzadko kiedy jest tylko transakcją finansową. Często wiąże się z ogromnymi emocjami – rozstaniem z miejscem pełnym wspomnień, przeprowadzką, nowym etapem w życiu. Daria podkreśla, że jej praca to w dużej mierze bycie wsparciem dla klienta. Jednocześnie, choć nie jest prawnikiem, musi posiadać szeroką wiedzę z tego zakresu, aby bezpiecznie przeprowadzić klienta przez wszystkie formalności.

Mistrzostwo w zarządzaniu czasem i chaosem

Praca agenta to ciągłe żonglowanie zadaniami: telefony, spotkania, prezentacje, przygotowywanie dokumentów, negocjacje, marketing. Daria mówi wprost:

„Ty jesteś dla nich, a nie Oni dla ciebie.”

To oznacza pełną elastyczność i dostosowanie się do rytmu życia klienta. Profesjonalista potrafi zapanować nad tym chaosem, ustalając priorytety tak, aby cały proces przebiegał płynnie i bez zbędnego stresu dla sprzedającego czy kupującego.

Kiedy teoria spotyka rzeczywistość

Najlepiej wartość dobrego agenta widać na konkretnych przykładach. Daria podzieliła się dwiema historiami, które pokazują, z jakimi wyzwaniami mierzy się na co dzień.

Case Study 1: Transakcja wiązana – Połączenie emocji i logistyki

Klientka Darii znalazła się w trudnej sytuacji życiowej. Musiała w bardzo krótkim czasie sprzedać swoje wieloletnie mieszkanie, pełne wspomnień po ukochanym mężu, i jednocześnie znaleźć nowe, które spełniałoby bardzo konkretne, niemal marzycielskie kryteria (m.in. widok na Pałac Kultury i Nauki). To tzw. transakcja wiązana – logistyczna układanka, w której najmniejszy błąd mógł zburzyć cały plan.

Dzięki empatii, zaangażowaniu i odrobinie szczęścia, Darii udało się znaleźć gotówkowego nabywcę na mieszkanie klientki i w tym samym czasie wyszukać idealny apartament do zakupu. Sukces tej transakcji sprawił, że relacja zawodowa przerodziła się w prawdziwą przyjaźń. To dowód, że w tej pracy liczy się coś więcej niż tylko zysk.

Case Study 2: Klient z drugiego końca świata

Sprzedaż nieruchomości z lokatorami, przy ruchliwej ulicy, bez możliwości wykonania profesjonalnej sesji zdjęciowej? Brzmi jak misja niemożliwa. Daria podjęła wyzwanie. Stosując niestandardowe metody marketingowe, dotarła do kupującego z Chin, który nie mówił po polsku i słabo posługiwał się angielskim.

Proces wymagał nie tylko pokonania bariery językowej (z pomocą tłumaczy i technologii), ale też przeprowadzenia klienta przez skomplikowane procedury prawne związane z zakupem nieruchomości przez obcokrajowca i legalizacją środków z zagranicy. Transakcja zakończyła się pełnym sukcesem, a zadowolony klient tak pokochał Warszawę, że planuje tu wrócić i założyć firmę.

Pasja, która rodzi profesjonalizm

Jak podsumowuje Daria, doradztwo w nieruchomościach to jej styl życia. To ciągłe wyzwania, nowi ludzie i możliwość realnego pomagania innym w jednym z najważniejszych momentów ich życia.

„Jeżeli wykonujesz swoją pracę będąc szczęśliwym, to ludzie też przyjmują od Ciebie to szczęście.”

Właśnie taka filozofia przyświeca nam w Eteria.pl. Wierzymy, że pasja i autentyczne zaangażowanie to fundament, na którym buduje się profesjonalizm. Historia Darii to najlepszy przykład tego, że wybierając odpowiedniego doradcę, zyskujesz nie tylko eksperta, ale przede wszystkim partnera i opiekuna Twojej transakcji, który jest wart każdej złotówki swojego wynagrodzenia.

Powyższy artykuł powstał na kanwie inspirującej rozmowy z Darią Sigarovą, która była gościem naszego podcastu. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów z jej fascynującej drogi zawodowej, usłyszeć o innych ciekawych transakcjach i dowiedzieć się, dlaczego praca z sercem przynosi najlepsze efekty, serdecznie zachęcamy do odsłuchania pełnego odcinka!

Chcesz nas poznać lepiej?

Mail kontaktowy: [email protected]

FB Nataliia Iali: https://www.facebook.com/nataly.yali/

FB Cezary Nocula: https://www.facebook.com/czarek.nocula

Insta Nataliia Iali: https://www.instagram.com/nataliia_iali/

Kanał: YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCovS…

Facebook:  https://www.facebook.com/eteriaconsul…

Instagram:  https://www.instagram.com/eteria_cons…



#16 Networking w biznesie – jak zbudować znajomości? gość Bolesław Drapella

Czy droga na szczyt w świecie biznesu to prosta, z góry zaplanowana ścieżka? A może to raczej suma odważnych decyzji, ciągłej nauki i, co najważniejsze, autentycznych relacji z ludźmi? W najnowszym odcinku podcastu Eteria.pl mieliśmy zaszczyt gościć Bolesława Drapellę – przedsiębiorcę, inwestora i menedżera, który stał za sukcesem takich firm jak Morizon, Gratka czy AirHelp.

Jego historia to fascynująca opowieść o tym, jak głód wiedzy, determinacja i umiejętność budowania wartościowych znajomości prowadzą do niezwykłych osiągnięć. Zapraszamy do lektury kluczowych lekcji z naszej rozmowy, które mogą zainspirować każdego, kto działa na dynamicznym rynku.

Przewaga konkurencyjna płynąca z doświadczenia

Droga Bolesława Drapelli nie zaczęła się na sali konferencyjnej. Jego pierwszą pracą było stanowisko fotoreportera. Jednak kluczowy zwrot nastąpił, gdy postanowił połączyć swoje dwie pasje: hotelarstwo i rodzący się internet. Zanim stworzył jakikolwiek produkt, podjął fundamentalną decyzję.

„Wiedząc, że chcę połączyć internet i hotelarstwo i stworzyć jakiś produkt właśnie dla tego hotelarstwa w internecie, wiedziałem, że najpierw muszę stać się hotelarzem, żeby zrozumieć, jakie są potrzeby, co trzeba zrobić.”

To podejście – najpierw zrozumieć klienta i jego świat, a dopiero potem tworzyć dla niego rozwiązania  jest dla naszej agencji nieruchomości niezwykle bliskie. Aby skutecznie działać na warszawskim rynku nieruchomości, nie wystarczy znać ceny. Trzeba rozumieć potrzeby, marzenia i obawy zarówno kupujących, jak i sprzedających. Drapella już na studiach wiedział, że samo zbieranie zaliczeń to za mało. Równoległe zdobywanie doświadczenia zawodowego dało mu kluczową przewagę konkurencyjną.

Wizja, transparentność i spojrzenie na rynek nieruchomości od kuchni

Gdy Bolesław Drapella obejmował stanowisko prezesa w Morizonie, firma była niewielką, zadłużoną, trzyosobową spółką. Co go przyciągnęło? Innowacyjny model biznesowy i wizja, jak można zmienić rynek. Jego doświadczenia z portalami nieruchomościowymi to bezcenna lekcja o ewolucji branży.

Kontrastował podejście Gratki, która jako część papierowego koncernu wydawniczego, mimo wzrostów, „rosła wolniej niż rynek, czyli de facto traciła rynek”, z dynamicznym podejściem Morizona. Kluczem okazało się postawienie w centrum uwagi nie tylko agenta nieruchomości, ale także użytkownika końcowego – osobę szukającą swojego wymarzonego M.

„(…) nas to interesuje, bo my jednak, mimo że Wy nam płacicie, to my łączymy dwie strony i ten klient szukający nieruchomości musi być zadowolony. Więc jeśli Ty, drogi pośredniku, czujesz, że 10 dni odpowiedzi na zapytanie jest okej, no to super, ale Ty będziesz u nas na dziesiątej stronie wyników, a nie na pierwszej, drugiej, gdzie tak naprawdę dzieje się cała magia.”

To pokazuje, jak ważne jest dbanie o jakość i standardy w całej branży. W Eteria.pl wierzymy, że sukces to wspólny cel – zadowolony klient to najlepsza wizytówka dla agencji nieruchomości.

Sztuka budowania relacji: Networking, który działa

Jak zbudować sieć kontaktów liczącą tysiące osób? Bolesław Drapella ma na to jasną odpowiedź: autentyczność i unikanie transakcyjności.

  • Unikaj „speed datingu”: Prawdziwe, głębokie relacje biznesowe rzadko rodzą się na spotkaniach nastawionych wyłącznie na wymianę wizytówek. Znacznie częściej powstają organicznie, np. podczas konferencji branżowych czy w grupach dyskusyjnych, gdzie łączy nas wspólny cel.
  • Szukaj wspólnych wartości: Najtrwalszy biznes buduje się z ludźmi, z którymi dzielimy podobne spojrzenie na świat. Jak mówi nasz gość: „Jeśli my na poziomie wartości nie jesteśmy w stanie się jakby dogadać, no to o jakim biznesie możemy mówić wspólnie?”.
  • Zarażaj pozytywną energią: Zakładanie dobrych intencji u innych i otaczanie się pozytywną energią sprawia, że praca staje się przyjemniejsza, a budowanie relacji – znacznie prostsze i skuteczniejsze.

Znajdź mentora i płać dobrem dalej

Każdy na swojej drodze potrzebuje przewodnika. Dla Bolesława był nim mentor z czasów pracy w hotelarstwie, który nie podawał gotowych rozwiązań, ale nakierował go tak, by sam znalazł odpowiedzi. To bezcenna lekcja odpowiedzialności i samodzielnego myślenia.

Co ciekawe, Drapella zachęca, by samemu szukać takich osób i nie bać się prosić o pomoc.

„Ktoś kiedyś mi pomógł, to ja komuś też pomogę. Ja jestem tu, gdzie jestem dlatego, że ktoś kiedyś mi pomógł.”

Często zakładamy, że osoby sukcesu są zbyt zajęte, by poświęcić nam chwilę. Tymczasem prośba o półgodzinną rozmowę przy kawie, poparta szczerym zainteresowaniem, może otworzyć drzwi do bezcennej wiedzy i inspiracji.

Powyższy artykuł to jedynie fragment ogromnej dawki wiedzy i inspiracji, jaką Bolesław Drapella podzielił się w naszym podcaście. Opowiedział również o zarządzaniu zmianą w zespole, godzeniu życia zawodowego z prywatnym i o swoim najnowszym projekcie, Saunowym Stawie, który jest kwintesencją jego biznesowej filozofii. Jeśli chcesz poznać całą tę fascynującą historię, serdecznie zachęcamy do wysłuchania pełnego odcinka podcastu.

Namiary na Bolesława Drapelle

https://www.saunowystaw.p

https://saunagrow.com/pl/

Subskrybuj podcast, co tydzień dostaniesz powiadomienie o nowych odcinkach i przyczyniasz się do jego rozwoju. Z góry dziękujemy ? 

Chcesz nas poznać lepiej?

Mail kontaktowy: [email protected]

FB Nataliia Iali: https://www.facebook.com/nataly.yali/

FB Cezary Nocula: https://www.facebook.com/czarek.nocula

Insta Nataliia Iali: https://www.instagram.com/nataliia_iali/

Kanał: YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCovS…

Facebook:  https://www.facebook.com/eteriaconsul…

Instagram:  https://www.instagram.com/eteria_cons…

#15 Jak znaleźć ? okazje inwestycyjne? Sprawdzone sposoby

Marzenie o zakupie nieruchomości w Warszawie 10, 20, a nawet 30% poniżej jej wartości rynkowej rozpala wyobraźnię wielu inwestorów. Czy to jednak tylko mit i kwestia szczęścia? W Eteria.pl wierzymy, że okazje inwestycyjne nie przytrafiają się przypadkiem. One zdarzają się tym, którzy są przygotowani, działają strategicznie i wiedzą, gdzie szukać.

W naszym najnowszym podcaście Cezary Nocula podzielił się sprawdzonymi sposobami na wyszukiwanie prawdziwych perełek na rynku nieruchomości. Na podstawie tej rozmowy przygotowaliśmy dla Ciebie wpis, który odkryje tajniki skutecznego polowania na okazje.

Czym tak naprawdę jest okazja inwestycyjna?

Zanim zaczniemy poszukiwania, zdefiniujmy, czym jest „okazja”. To nie tylko oferta z ceną niższą niż inne w internecie. Prawdziwa okazja to nieruchomość kupiona poniżej jej realnej wartości rynkowej, czyli ceny, za którą faktycznie można by ją sprzedać w danym momencie.

Warto pamiętać, że inwestorzy patrzą na okazje z różnych perspektyw:

  • Inwestor pod wynajem: Dla niego kluczowy jest stosunek ceny zakupu do potencjalnego przychodu z najmu. Jak słusznie zauważono w podcaście: „liczy się to za ile kupi i za ile to wynajmie i jaki procent jakby mu w ciągu roku to przyniesie.” .
  • Inwestor kupujący na sprzedaż (flipper): Tutaj liczy się niska cena zakupu, wysoka potencjalna cena sprzedaży oraz płynność, czyli szybkość, z jaką można sfinalizować transakcję.

Gdzie szukać? Jawne i ukryte źródła okazji

Okazje można podzielić na dwie kategorie: jawne, czyli widoczne na pierwszy rzut oka, oraz ukryte, które wymagają od nas więcej pracy i sprytu. Oto sprawdzone źródła, z których sami korzystamy.

1. Internet: Gra na czas i strategię (Okazje jawne)

Wydaje się to oczywiste – przeglądanie portali ogłoszeniowych. Jednak gdy pojawia się oferta w atrakcyjnej cenie, konkurencja jest ogromna. Inni inwestorzy, agenci i automatyczne systemy powiadomień reagują błyskawicznie. Jak wygrać ten wyścig?

  • Szybkość: „Czas tutaj ma diametralne znaczenie, czas zabija transakcje.” Czasem 20 minut zwłoki oznacza, że okazja jest już nieaktualna.
  • Strategia telefoniczna: Nie czekaj na spotkanie. Już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej buduj relację ze sprzedającym. Daj mu do zrozumienia, że jesteś zdecydowanym, gotówkowym klientem. Możesz zagrać o czas, mówiąc: „Czuję, że się porozumiemy. Może wstrzyma się Pan na razie z umawianiem kolejnych spotkań, dopóki nie zobaczymy, czy dojdziemy do transakcji?” To daje Ci cenną przewagę.

2. Gdy czas staje się Twoim sojusznikiem (Okazje ukryte)

„Kropla drąży skałę, a czas zbija cenę” – to motto powinno przyświecać każdemu, kto szuka ukrytych okazji. Często sprzedający, bazując na zawyżonych cenach ofertowych konkurencji, wystawiają swoją nieruchomość zbyt drogo. Mija miesiąc, drugi, trzeci, a telefon milczy.

Jeśli zidentyfikujesz, że sprzedający ma silną motywację i konkretny termin na sprzedaż (np. wyjazd za granicę), jego elastyczność cenowa będzie rosła z każdym tygodniem. Nieruchomość wystawiona początkowo za 11 500 zł/m² po kilku miesiącach może zostać sprzedana nawet za 9 000 zł/m², gdy właściciel zrozumie, że czas się kończy. Kluczem jest tu badanie potrzeb klienta i cierpliwość.

3. Dostęp do ofert off market

Dobry agent nieruchomości to nieoceniony partner. Może on nie tylko wykonać za Ciebie pracę związaną z przeszukiwaniem rynku, ale przede wszystkim dać Ci dostęp do ofert, których nie znajdziesz w internecie. To transakcje, w których konkurencja jest zerowa.

Warto również wiedzieć o istnieniu specjalistów, którzy zawodowo zajmują się wyłącznie wyszukiwaniem okazji. Kluczem do efektywnej współpracy jest precyzyjne określenie swoich oczekiwań i budowanie trwałych relacji.

4. Networking poza rynkiem:

Prawdziwe perełki często znajdują się poza oficjalnym rynkiem. Kto ma do nich dostęp?

  • Prawnicy (sprawy spadkowe, rozwody)
  • Ekipy remontowe i sprzątające mieszkania
  • Firmy dezynfekcyjne

Te osoby mają bezpośredni kontakt z właścicielami, którzy z różnych powodów (np. odziedziczony spadek, kłopotliwi najemcy, problemy techniczne) mogą chcieć szybko i dyskretnie sprzedać nieruchomość. Jak opowiadał Cezary w podcaście: „Pan złota rączka, który na osiedlu spółdzielni pełni funkcje naprawcze (…) już nam podrzucił dwie okazje inwestycyjne”. Buduj sieć kontaktów i nie zapominaj o gratyfikacji za polecenie.

5. Siła lokalnych relacji

Będąc na miejscu, w konkretnym budynku czy na osiedlu, rozmawiaj z ludźmi – w windzie, na ławce, przed klatką. Uśmiechaj się, bądź pomocny. Nigdy nie wiesz, czy sąsiad z windy nie wie o kimś, kto planuje sprzedaż, lub czy sam nie nosi się z takim zamiarem. To prosta, ludzka metoda, która potrafi przynieść zaskakujące rezultaty i doprowadzić Cię do oferty, zanim trafi ona na rynek.

6. Marketing tradycyjny: Potęga „zrywki” i ulotki

Choć żyjemy w erze cyfrowej, tradycyjne metody wciąż działają. Rozwieszanie ogłoszeń ze „zrywkami” („Kupię mieszkanie w tej okolicy”) lub wrzucanie ulotek do skrzynek pocztowych to świetny sposób, aby dotrzeć do osób, które nie korzystają z internetu lub po prostu jeszcze nie zdecydowały się na wystawienie oferty online. Daje Ci to szansę bycia pierwszym.

Klucz do sukcesu: To nie tylko metody, to Ty

Powyższe sposoby to skuteczne narzędzia. Ale nawet najlepsze narzędzie nie zadziała bez odpowiedniego operatora. Aby realnie znajdować i kupować okazje, potrzebujesz dwóch rzeczy:

  1. Nastawienie: Musisz wierzyć, że okazje istnieją i że jesteś w stanie je znaleźć. Determinacja, energia i myślenie nastawione na sukces to absolutna podstawa. Jak mówi Cezary: „Ci zdeterminowani co z energią wchodzą na rynek zawsze wcześniej czy później coś im się trafia.”
  2. Liczby: Szukanie okazji to gra liczb. Jedna rozmowa, dziesięć przejrzanych ofert czy tydzień poszukiwań to za mało. Sukces rodzi się ze zmasowanych, konsekwentnych działań. Musisz przepracować dziesiątki kontaktów i obejrzeć wiele nieruchomości, aby wyłonić te kilka wartych uwagi, z których ostatecznie kupisz jedną.

Połączenie ilości działań, ich jakości oraz odpowiedniego nastawienia to według nas gwarancja sukcesu na rynku nieruchomości.

Powyższy artykuł powstał na bazie obszernej wiedzy i praktycznych przykładów, którymi podzieliliśmy się w jednym z odcinków naszego podcastu. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów, usłyszeć ciekawe anegdoty i jeszcze głębiej zrozumieć proces poszukiwania okazji inwestycyjnych, serdecznie zachęcamy Cię do odsłuchania pełnego nagrania. Znajdziesz je na naszej stronie oraz na popularnych platformach podcastowych.

Chcesz nas poznać lepiej?

Mail kontaktowy: [email protected]

FB Nataliia Iali: https://www.facebook.com/nataly.yali/

FB Cezary Nocula: https://www.facebook.com/czarek.nocula

Insta Nataliia Iali: https://www.instagram.com/nataliia_iali/

Kanał: YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCovS…

Facebook:  https://www.facebook.com/eteriaconsul…

Instagram:  https://www.instagram.com/eteria_cons…

#14 7 największych błędów sprzedających nieruchomości

Cześć drogi słuchaczu!

Witamy Cię w naszym podcaście „Eteria Nieruchomości”, w którym dzielimy się naszym doświadczeniem biznesowym. Mówimy tylko o tym, co faktycznie działa oraz przynosi efekty w inwestycjach, rozwoju i możliwościach nieruchomości. Jeżeli to Cię interesuje i chcesz od życia czegoś więcej, to jesteś we właściwym miejscu. W dzisiejszym odcinku porozmawiamy o tym, jakie są 7 największych błędów sprzedających nieruchomości. Z tej strony Cezary Nocula, i zapraszam Cię do wysłuchania.

Starożytna filozofia a prognozy na rynku nieruchomości

Podobno starożytni greccy mędrcy wyznawali zasadę, że lepiej wiedzieć czego nie robić niż precyzyjnie mówić, co masz robić. Co mieli na myśli? Lepiej sobie wyznaczać granice, zasady, czego nie robimy, niż bardziej sobie nakazywać co robimy. W sumie nawet tak teraz sobie myślałem, 10 Przykazań z Biblii też w sumie opiera się na tej zasadzie: nie kradnij, ani nie cudzołóż, nie kłam i tak dalej i tak dalej. To samo filozofię stosowali starożytni Grecy mędrcy. No i to samo sobie jakby dzisiaj zastosujemy, ale też zacznijmy sobie od tego, dlaczego warto mówić o rzeczach, których lepiej nie robić albo w ogóle których się należy przestrzegać, jaki to ma naprawdę głębszy sens.

Wyznaczanie zasad i ich wpływ na nasze życie

Jeżeli mamy zasady, na przykład powiedzmy, z zakresu żywienia, że nie jem cukru, mięsa, fast foodów i nie mam konkretnej diety, ale mam takie zasady, że nie jem tego typu produktów, to co się wtedy dzieje? Jeżeli nie jemy tego typu produktów, które nam szkodzą, przykładowo nie chcemy się odchudzić, a tego produktu widzimy, że jemy go bardzo dużo i negatywnie wpływa na naszą wagę oraz naszą figurę, no to wtedy, jeżeli my tego nie jemy, siłą rzeczy będziemy jedli coś innego  z dużym prawdopodobieństwem, coś dużo zdrowszego niż te artykuły czy produkty, których sobie zakazaliśmy.

Wtedy z jednej strony wiemy mniej więcej, co mamy robić, z drugiej strony też mamy pewną dowolność, swobodę. Nie ograniczamy się, tylko wręcz przeciwnie wiemy czego nie robić i mamy pełną swobodę. W tym przypadku żywieniowym, możemy jeść wszystko inne. Ale też, z drugiej strony, skoro chcemy coś w życiu poprawić, to nie będziemy jeść słodyczy i zaczniemy jeść hamburgery i zapiekanki wyłącznie, bo wiadomo, że to może nie przynieść pozytywnych rezultatów. Lecz, co do zasady, wtedy się przerzucamy na lepszej jakości jedzenie dla nas.

Szybkie wypracowanie dobrych praktyk i unikanie błędów

Znając pewne błędy, możemy bardzo szybko wypracować swoje własne dobre praktyki, które działają u nas i są dużo bardziej skuteczne, jeżeli mamy pewne ramy już zarysowane. W tym podcaście omówimy przykłady ograniczeń i zasad, których się trzymam, które zwiększają moją produktywność, zdrowie i kilka innych rzeczy.

Osobiste ograniczenia i zasady

  1. Nie oglądanie telewizji: Po prostu nie oglądam telewizji, nie mamy nawet telewizora. Chyba że gdzieś jestem u kogoś, ale to niezamierzenie. Ten czas, którego nie tracę na oglądanie telewizji, inwestuję gdzie indziej – czytam książki, pracuję, rozmawiam z ukochaną, bawię się z psem.
  2. Nie upijanie się na imprezach: Po prostu się nie upijam. Piję alkohol, ale się nie upijam. Dzięki temu wstaję rano bez bólu głowy i czuję się dobrze. Na imprezie mogę robić praktycznie wszystko, tylko się nie upić. Ta zasada służy mi od kilku lat.

Warto skomponować swoje własne rzeczy, również w życiu prywatnym, bo moim zdaniem to, czego nie robimy, jest ważniejsze niż to, co robimy. To dużo bardziej nas definiuje.

Prognozy na rynku nieruchomości: 7 grzechów  głównych przy sprzedaży nieruchomości

Mając już podkładkę zrobioną, przechodzimy do rzeczy, których naprawdę nie warto robić sprzedając nieruchomości. Przedstawiam Wam 7 grzechów  głównych  w kontekście prognoz na rynku nieruchomości i sprzedaży nieruchomości.

1. Poleganie na jednym źródle informacji

Często nasi klienci pozyskują informacje z jednego źródła, którym jest bardzo często internet. To prowadzi do błędów nie tylko w zakresie cen, ale także odnośnie formalności czy praktyk na rynku nieruchomości. Artykuły na temat nieruchomości często piszą teoretycy, nie praktycy. Posiłkowanie się tylko jednym źródłem jest ryzykowne i może dużo kosztować.

2. Brak osoby odpowiedzialnej za sprzedaż

Gdy mamy kilku współwłaścicieli lub nieruchomość oddawana jest do kilku biur, często nie ma jednej osoby odpowiedzialnej za prezentację. Nie ma pełnej wiedzy o tym, co mówili inni klienci, jak przebiegała sprzedaż czy jak odzew zmieniał się w różnych miesiącach. Jeżeli nie ma jednej osoby zbierającej całą wiedzę, monitorującej i usprawniającej proces, sprzedaż może być utrudniona. Brak osoby odpowiedzialnej może prowadzić do sytuacji, gdy nieruchomość nie sprzedaje się przez długi czas, a nie ma z kim omówić, co się działo przez ten czas.

3. Błędna wycena nieruchomości

Błędna wycena nieruchomości jest bardzo częstym problemem wśród sprzedających. Często sprzedający opierają swoją wycenę na kilku ogłoszeniach sąsiednich nieruchomości, nie zważając na to, że te ceny mogą być zawyżone. W rezultacie, nieruchomość może stać pusta przez długi czas, co prowadzi do strat czasu i pieniędzy. Aby uniknąć tego błędu, warto skonsultować się z ekspertem lub odwołać się do odcinka nr 2, w którym omówiona została kwestia wyceny nieruchomości.

4. Wynajmowanie nieruchomości podczas sprzedaży

Wynajmowanie nieruchomości podczas sprzedaży może być problematyczne, zwłaszcza jeśli nie jest to nieruchomość stricte przeznaczona pod wynajem, czyli tzw. gotowiec inwestycyjny, lub nieruchomość, która na 80% zostanie kupiona przez inwestora z zamiarem wynajmu. W przypadku innych nieruchomości, wynajem może wpłynąć negatywnie naproces sprzedaży. Potencjalni nabywcy mogą być zniechęceni faktem, że w nieruchomości mieszka najemca, co utrudnia np. dostęp do lokalu w celu jego obejrzenia. Warto więc przemyśleć, czy wynajmowanie nieruchomości w trakcie sprzedaży jest dobrym pomysłem.

  1. Niewłaściwe zdjęcia i opis nieruchomości

 Zdjęcia i opis mają kluczowe znaczenie dla pierwszego wrażenia potencjalnych nabywców. Niewłaściwe zdjęcia, źle naświetlone lub nieczytelne, mogą zniechęcić zainteresowanych. Również opis powinien być jasny, precyzyjny i zawierać wszystkie istotne informacje. Warto zainwestować w profesjonalne zdjęcia i dobrze opracowany opis.

  1. Brak odpowiedzialności za marketing nieruchomości

 Właściciel nieruchomości musi aktywnie uczestniczyć w promocji swojej oferty. Obejmuje to publikowanie ogłoszeń na różnych platformach, udostępnianie oferty w mediach społecznościowych oraz utrzymanie kontaktu z potencjalnymi nabywcami. Biuro nieruchomości może pomóc w tym procesie, ale warto samemu także angażować się w promocję.

  1. Odrzucanie pierwszej dobrej oferty

 Często właściciele oczekują, że otrzymają znacznie wyższą ofertę niż ta pierwsza, dobra propozycja. Należy jednak być realistą i uwzględnić sytuację na rynku oraz konkurencję. Odrzucenie pierwszej dobrej oferty może prowadzić do długotrwałego oczekiwania na kolejną, a czasami nawet do zmniejszenia ceny.

Podsumowanie

Aby uniknąć wspomnianych błędów, warto:

  1. Korzystać z różnych źródeł informacji, nie opierając się wyłącznie na danych z internetu.
  2. Wybrać jedną odpowiedzialną osobę, która będzie zajmować się sprzedażą nieruchomości, zarówno w przypadku współwłaścicieli, jak i biur nieruchomości.
  3. Dokonać właściwej wyceny nieruchomości, ewentualnie korzystając z usług eksperta.
  4. Przemyśleć, czy wynajmowanie nieruchomości w trakcie jej sprzedaży jest korzystne, z uwzględnieniem jej przeznaczenia.

Unikając tych błędów, można znacznie usprawnić proces sprzedaży nieruchomości oraz zwiększyć szanse na szybką i korzystną transakcję.

Odrzucenie pierwszej dobrej oferty może prowadzić do kilku niekorzystnych konsekwencji:

  1. Strata czasu: Sprzedający musi nadal poszukiwać innego nabywcy, co może trwać tygodnie, a nawet miesiące, zamiast zakończyć proces sprzedaży szybko i skupić się na innych sprawach.
  2. Strata potencjalnego nabywcy: Odrzucając ofertę, sprzedający ryzykuje, że zainteresowany klient znajdzie inną nieruchomość i już nie będzie chętny na zakup tej konkretnej.
  3. Ryzyko spadku ceny: Rynek nieruchomości może się zmieniać, a oczekiwane ceny mogą spaść w przyszłości. Odrzucając dobrą ofertę teraz, sprzedający może później zmuszony być do akceptacji niższej ceny.
  4. Wizerunek nieruchomości: Jeżeli nieruchomość jest długo na rynku, może zacząć być postrzegana jako mniej atrakcyjna przez potencjalnych nabywców.

Aby uniknąć takich sytuacji, warto przemyśleć swoje oczekiwania względem ceny oraz wsłuchać się w opinię profesjonalistów, którzy pomagają w sprzedaży nieruchomości. Jeśli otrzymasz dobrą ofertę, warto ją rozważyć, nawet jeśli wydaje się być nieco poniżej oczekiwań. Sprzedaż nieruchomości może być skomplikowanym procesem, ale unikając wspomnianych błędów, można znacznie usprawnić całą transakcję. Warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia, dokładnie wycenić nieruchomość, przemyśleć wynajmowanie w trakcie sprzedaży oraz nie odrzucać pierwszych dobrych ofert. Dzięki temu szanse na szybką i korzystną sprzedaż nieruchomości będą znacznie większe.

Umowa otwarta a zamknięta

Jeśli oddasz swoją nieruchomość na umowę otwartą do kilku biur, może być trudniej kontrolować sposób prezentacji, negocjacji czy ogólnie zarządzania procesem sprzedaży. To może prowadzić do niejasności, braku komunikacji oraz utraty potencjalnych klientów.

Oddając swoją nieruchomość na umowę wyłączną do jednego biura, zyskujesz kilka korzyści:

  1. Jednolita prezentacja: Nieruchomość będzie prezentowana w jednym, spójnym stylu, co sprawi, że będzie wyglądała bardziej atrakcyjnie dla potencjalnych nabywców.
  2. Osoba odpowiedzialna: Będziesz miał jedną osobę do kontaktu, która będzie odpowiedzialna za cały proces sprzedaży, co ułatwi komunikację i kontrolę nad postępami.
  3. Lepsza kontrola cen: Dzięki umowie wyłącznej unikniesz sytuacji, w której różne biura podają różne ceny za tę samą nieruchomość. To sprawi, że oferta będzie bardziej przejrzysta dla potencjalnych nabywców.
  4. Większe zaangażowanie biura: Jeśli biuro ma wyłączność na sprzedaż nieruchomości, będzie bardziej zmotywowane do jej sprzedania. W przypadku umów otwartych, biura mogą nie przykładać się równie mocno do sprzedaży, licząc na to, że inni agenci zrobią to za nich.
  5. Unikalność oferty: Nieruchomość sprzedawana tylko przez jedno biuro będzie wydawać się bardziej unikalna, a tym samym może zyskać większe zainteresowanie na rynku.

Podsumowanie

Unikając wspomnianych błędów podczas sprzedaży nieruchomości, można znacznie usprawnić cały proces. Staraj się dokładnie wycenić nieruchomość, unikać wynajmowania w trakcie sprzedaży, nie odrzucać dobrych ofert, a także oddać swoją nieruchomość na wyłączność do jednego biura nieruchomości. Dzięki temu zwiększysz swoje szanse na szybką i satysfakcjonującą sprzedaż nieruchomości.

Ważne jest, abyśmy wszyscy uczyli się na podstawie własnych doświadczeń i błędów innych, aby uniknąć powtarzania tych samych błędów w przyszłości. Poniżej przedstawiam krótkie podsumowanie poruszonych kwestii:

  1. Pamiętaj, że nieruchomość jest sprzedana dopiero wtedy, gdy pieniądze są na stole. Nie rezygnuj ze sprzedaży, dopóki nie masz pewności, że kupujący jest gotów przystąpić do transakcji.
  2. Nie dawaj się zwieść obietnicom klientów, którzy mówią, że chcą kupić nieruchomość, ale nie są gotowi podpisać umowy przedwstępnej czy wpłacić zadatku. Konkretny i zdecydowany klient podejmie szybkie działania.
  3. Traktuj biznes jako grę, w której musisz znać i przestrzegać swoich zasad. Wiedza na temat tego, czego nie robić, jest równie ważna jak wiedza na temat tego, co robić. Pozwala ci to lepiej eksplorować obszary życia i biznesu, które przynoszą korzyści.
  4. Doceniaj wartość współpracy z innymi, słuchaj ich rad i dziel się swoimi doświadczeniami. Wspólna nauka i rozwój są kluczowe dla sukcesu.

Mam nadzieję, że powyższe rady okażą się przydatne dla innych osób, które rozważają sprzedaż nieruchomości. Pamiętaj, że wartość wynika zarówno z działań, jak i z unikania pewnych błędów. Powodzenia w przyszłych transakcjach nieruchomościami!

 

#13 Strategia sprzedaży nieruchomości, czemu prawie nikt jej nie ma?

Większość osób sprzedających nieruchomości w Warszawie wychodzi z założenia, że wystarczy zrobić kilka zdjęć telefonem, wrzucić ogłoszenie do sieci i czekać na telefon. W branży nazywamy to strategią „na uda” – albo się uda, albo się nie uda. Tymczasem na tak dynamicznym rynku, profesjonalna sprzedaż to nie kwestia szczęścia, lecz precyzyjnie zaplanowanej sekwencji działań.

W najnowszym odcinku podcastu Eteria Nieruchomości, Cezary Nocula i Nataliia Iali rozkładają na czynniki pierwsze autorską strategię 10 kroków, która pozwala sprzedawać szybciej i za wyższą cenę.

Fundament: Wiedza i analiza konkurencji

Zanim Twoja oferta w ogóle trafi do Internetu, musisz wykonać pracę domową. Profesjonalna sprzedaż zaczyna się od tzw. due diligence.

  • Poznaj każdy kąt: Zbierz informacje od wspólnoty, sprawdź plany zagospodarowania okolicy i historię budynku. Ta wiedza to Twój oręż w negocjacjach.

  • Analiza konkurencji: Nie jesteś na rynku sam. Kupujący zazwyczaj ogląda kilka podobnych mieszkań. Musisz wiedzieć, co oferują sąsiedzi, by móc skutecznie obronić swoją cenę.

„Jeżeli znamy konkurencję, jesteśmy w stanie odpowiednio przygotować nieruchomość w taki sposób, aby faktycznie wyróżniała się na rynku.” – Nataliia Iali

Case Study: Jak sprzedać kawalerkę jako dwa pokoje?

W podcaście przytoczono przykład mieszkania przy ul. Okocimskiej na Woli. W tym samym budynku były cztery identyczne oferty. Natalia, zamiast powielać schemat, przygotowała rzuty pokazujące potencjał wydzielenia drugiego pokoju. Efekt? Sprzedaż w 7 dni inwestorowi, który pierwotnie w ogóle nie brał tej lokalizacji pod uwagę.

Profil Idealnego Klienta: Do kogo mówisz?

Zasada jest prosta: Jeśli coś jest dla wszystkich, jest dla nikogo. Strategia Eterii zakłada stworzenie profilu idealnego kupca. Czy to rodzina z dziećmi, czy inwestor szukający pasywnego dochodu?

Dostosowanie marketingu pod konkretną grupę docelową drastycznie zwiększa konwersję. Inaczej opisujemy bliskość placów zabaw, a inaczej rentowność najmu i potencjał podziału na mikrokawalerki.

Psychologia sprzedaży: Przygotowanie i marketing

Sprzedaż nieruchomości to w dużej mierze emocje. Kupujący podejmuje decyzję w ciągu kilku pierwszych sekund od zobaczenia oferty.

Home staging i lifting

Nawet mądre zainwestowanie 1 000 – 2 000 zł w odmalowanie jaskrawych ścian na neutralne kolory może zwrócić się z wielokrotnością przy finalnej cenie. Pozbycie się zbędnych mebli pozwala klientowi poczuć przestrzeń.

Profesjonalna oferta

  • Zdjęcie główne: Masz tylko 3 sekundy na przyciągnięcie uwagi.

  • Oświetlenie: Nigdy nie rób sesji w deszczowy dzień lub wieczorem – światło dzienne buduje nastrój i pozytywny odbiór.

  • Tytuł: Musi wyróżniać się na tle dziesiątek ogłoszeń o treści „Sprzedam mieszkanie 40m2”.

Proces prezentacji i negocjacji

Kiedy pojawia się klient, strategia nie kończy się na otwarciu drzwi.

  1. Badanie potrzeb: Zanim pokażesz mieszkanie, dowiedz się, dlaczego klient go szuka. Inwestorowi opowiedz o stopie zwrotu, rodzinie pokaż wizję radosnych poranków na tarasie.

  2. Warunki negocjacji: Ustal swoje „minimum” i scenariusze awaryjne, zanim zasiądziesz do stołu. Wiedząc, ile masz czasu i jaki jest Twój cel, negocjujesz z pozycji siły, a nie desperacji.

Dekalog skutecznej sprzedaży

  1. Due Diligence – dowiedz się wszystkiego o nieruchomości.

  2. Badanie rynku – poznaj mocne i słabe strony konkurencji.

  3. Profilowanie – stwórz obraz idealnego klienta.

  4. Przygotowanie (Home staging) – ulepsz to, co widać na pierwszy rzut oka.

  5. Marketing wizualny – postaw na profesjonalne zdjęcia i emocje.

  6. Kanały dotarcia – dobierz miejsca (Facebook, portale, banery) tam, gdzie jest Twój klient.

  7. Prezentacja zorientowana na cel – mów językiem korzyści klienta.

  8. Gotowość negocjacyjna – miej plan na każdą propozycję cenową.

  9. Logistyka finalizacji – przygotuj dokumenty, zanim padnie „tak”.

  10. Celebracja – otwórz szampana po udanej transakcji!

W Eteria Nieruchomości wierzymy, że praca „mądra” przynosi efekty szybciej niż praca „ciężka”. Strategia to nie koszt, to inwestycja w Twój spokój i zysk.

Wpis powstał na podstawie najnowszego odcinka podcastu Eteria Nieruchomości. Chcesz dowiedzieć się więcej o kreatywnych sposobach docierania do kupujących i posłuchać o konkretnych przykładach z warszawskiego rynku? Zachęcamy do odsłuchania pełnego nagrania!

Chcesz nas poznać lepiej?

Odwiedź stronę internetową naszego biura nieruchomości: http://eteria.com.pl Mail kontaktowy: [email protected] FB Nataliia Iali: https://www.facebook.com/nataly.yali/ FB Cezary Nocula: https://www.facebook.com/czarek.nocula Insta Nataliia Iali: https://www.instagram.com/nataliia_iali/ Kanał: YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCovS… Facebook:  https://www.facebook.com/eteriaconsul… Instagram:  https://www.instagram.com/eteria_cons…

#12 Jak znaleźć klienta na nieruchomość, kiedy wszystko inne zawiodło? Kreatywne metody pozyskiwania.

Obecna sytuacja na warszawskim rynku nieruchomości to prawdziwy sprawdzian dla sprzedających. Podczas gdy w 2022 roku znalezienie kupca wydawało się formalnością, dziś mierzymy się z nową rzeczywistością. Choć chętnych na własne „M” nie brakuje, ich realna zdolność do zakupu została mocno zweryfikowana przez inflację i wysokie stopy procentowe.

W Eteria Nieruchomości obserwujemy, że standardowe „wrzucenie ogłoszenia na portale” to dziś za mało. Podaż rośnie, a klienci stają się coraz bardziej selektywni. Jak zatem przebić się przez gąszcz ofert i sfinalizować transakcję w dobrej cenie? Odpowiedzią jest marketing wykraczający poza schematy.

Nowa rzeczywistość: Rynek kupującego w Warszawie

Nastały czasy, w których nieruchomości przestały „sprzedawać się same”. Coraz częściej zgłaszają się do nas doświadczeni inwestorzy i deweloperzy, którzy dotychczas samodzielnie radzili sobie ze sprzedażą, a dziś potrzebują profesjonalnego wsparcia.

„Dzisiaj przebić się standardowo w internecie ze swoim ogłoszeniem nieruchomościowym czy inwestycją jest po prostu coraz trudniej. Mamy rynek kupującego” – zauważa Cezary Nocula z Eteria Nieruchomości

Aby odnieść sukces, sprzedający musi postawić na jeden z trzech filarów:

  1. Idealnie skalkulowana cena rynkowa.

  2. Unikalność oferty (topowa lokalizacja lub wyjątkowa architektura).

  3. Kreatywny i systematyczny marketing.

Cyfrowa ofensywa: Nie tylko portale ogłoszeniowe

Choć portale takie jak Otodom czy OLX pozostają ważne, ich skuteczność znacząco spadła. Kluczem do sukcesu są obecnie Social Media, które stają się głównym kanałem pozyskiwania leadów.

Potęga mediów społecznościowych

  • Prywatne profile: Jeśli posiadasz szeroką sieć kontaktów (powyżej 500-1000 znajomych), post na prywatnym profilu może dotrzeć do osób, które już Ci ufają. To buduje „ciepły” kontakt sprzedażowy.

  • Grupy osiedlowe: To absolutny „game changer”. Ludzie często chcą zmienić mieszkanie na większe lub mniejsze, ale w obrębie tej samej okolicy. Publikacja oferty na grupie typu „Mieszkańcy Osiedla za Żelazną Bramą” trafia prosto do celu.

  • Facebook Marketplace: Mimo panującego tam chaosu komunikacyjnego, narzędzie to generuje ogromny ruch i realne zapytania.

  • Reklamy płatne (Ads): Metoda dla profesjonalistów i deweloperów. Pozwala na precyzyjne targetowanie klientów o konkretnym statusie majątkowym i zainteresowaniach.

Sieć MLS – Ukryty rynek nieruchomości

MLS (Multiple Listing Service) to system wymiany ofert dostępny wyłącznie dla profesjonalnych pośredników. Dzięki niemu Twoja oferta trafia bezpośrednio do agentów pracujących z konkretnymi, sprawdzonymi kupcami, którzy często w ogóle nie przeglądają publicznych portali.

Metody Offline: Powrót do skutecznych tradycji

Czasami najskuteczniejsze okazuje się to, co mamy pod nosem. Metody offline, choć wydają się staroświeckie, wciąż przynoszą wymierne efekty.

  • Administracje i wspólnoty: Nawiązanie relacji z administratorem budynku może być kluczem do sukcesu. Ci ludzie wiedzą pierwsi, kto w bloku szuka mieszkania dla rodziny lub chce zainwestować w tej samej lokalizacji.

  • Sąsiedzi i znajomi: Warto osobiście poinformować sąsiadów o zamiarze sprzedaży. Wiele transakcji w Warszawie zamyka się właśnie dzięki poleceniom sąsiedzkim – „dla córki”, „dla mamy”, „bliżej rodziny”.

  • Zrywki i banery: Choć baner na balkonie zależy od prestiżu nieruchomości, to tradycyjne ogłoszenia papierowe na osiedlowych tablicach wciąż przyciągają uwagę lokalnych mieszkańców.

  • Prasa i czasopisma branżowe: W przypadku nieruchomości luksusowych, sesja zdjęciowa i publikacja w prestiżowym magazynie wnętrzarskim nie tylko buduje prestiż, ale realnie podnosi wartość ofertową nieruchomości w oczach kupca.

Narzędzia to tylko początek

Pamiętajmy, że każda metoda to jedynie narzędzie. To, czy zadziała, zależy od strategii. Inaczej promuje się kawalerkę na Wawrze, a inaczej luksusową willę w Konstancinie. Kluczem jest zrozumienie profilu klienta i dotarcie do niego tam, gdzie on aktualnie przebywa – czy to na lokalnej grupie Facebookowej, czy poprzez systemy międzyagencyjne.

Jeśli Twoja nieruchomość od dłuższego czasu nie znajduje nabywcy, być może nadszedł czas na zmianę narzędzi i wdrożenie bardziej kreatywnych działań marketingowych.


Powyższy wpis powstał na podstawie jednego z odcinków podcastu Eteria Nieruchomości. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o niestandardowych metodach sprzedaży i poznać kulisy pracy najlepszych agentów w Warszawie, zachęcamy do odsłuchania pełnej wersji audio. Tam znajdziesz jeszcze więcej praktycznych przykładów i anegdot z rynku!

Chcesz nas poznać lepiej?

Mail kontaktowy: [email protected] Nasz kanał na YouTube Nasz podcast na iTunes Facebook Nataliia Iali Facebook Cezary Nocula Instagram Nataliia Iali Facebook Eteria Consulting Instagram Eteria Consulting

#11 RYZYKA przy kupnie oraz sprzedaży nieruchomości – gość adw. Rafał Horończyk

Mawia się, że nieruchomości to jedna z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału. I my w Eteria.pl podpisujemy się pod tym obiema rękami – pod warunkiem jednak, że wiesz, co robisz. Rynek warszawski jest dynamiczny, a pośpiech i emocje to nienajlepsi doradcy. Czasem wymarzone „M” może okazać się prawną pułapką, która będzie kosztować Cię nie tylko pieniądze, ale i lata stresu.

W najnowszym odcinku naszego podcastu, Cezary Nocula rozmawia z adwokatem Rafałem Horończykiem – ekspertem, który na co dzień gasi pożary w umowach, które miały być „prostymi formalnościami”.

Oto lekcje płynące z prawdziwych, często bolesnych historii z rynku nieruchomości, które pomogą Ci uniknąć losu ich bohaterów.

1. Mieszkanie z „podwójnym życiem” – dlaczego musisz sprawdzać księgi wieczyste?

Wyobraź sobie sytuację: kupujesz mieszkanie spółdzielcze własnościowe. Jesteś przekonany, że lokal nie ma urządzonej księgi wieczystej (KW), więc opierasz się na zaświadczeniu ze spółdzielni. Transakcja przebiega pomyślnie… do czasu.

Mecenas Horończyk przytacza historię klientki, która po latach dowiedziała się, że jej mieszkanie żyło „dwoma życiami”. Okazało się, że KW istniała, a wpisanym w niej właścicielem była… firma pożyczkowa. Poprzedni właściciele zataili fakt przewłaszczenia na zabezpieczenie.

Co to oznacza? W świetle prawa właścicielem lokalu była firma, która udzieliła pożyczki poprzednim lokatorom, mimo że pożyczka została spłacona.

Wniosek dla Ciebie: Nigdy nie ufaj „na słowo” ani nawet samym zaświadczeniom, jeśli nie zweryfikowałeś ich w sądzie.

  • Sprawdzenie, czy nieruchomość ma księgę wieczystą, jest darmowe i zajmuje 3 minuty w Internecie (po adresie).

  • Gdyby kupująca to zrobiła, uniknęłaby wielomiesięcznej batalii o wyprostowanie stanu prawnego.

2. Kiedy „rozmyśliłem się” kosztuje 20 tysięcy złotych (plus zadatek)

Odstąpienie od umowy przedwstępnej to prawo każdej ze stron, ale wiąże się ono z konkretnymi konsekwencjami finansowymi — zwłaszcza jeśli w grę wchodzi zadatek.

W podcaście omawiamy przypadek sprzedającego, który po podpisaniu aktu notarialnego próbował wycofać się z transakcji, tłumacząc to niepewną sytuacją w pandemii. Nie chciał jednak zwrócić podwójnego zadatku, licząc, że sąd uzna pandemię za „siłę wyższą” unieważniającą umowę.

Efekt? Sprzedający nie tylko przegrał sprawę (musiał oddać podwójny zadatek), ale przez błędną strategię procesową swojego prawnika, musiał zapłacić 5% wartości całego przedmiotu sporu tytułem kosztów sądowych. Przy warszawskich cenach nieruchomości, same koszty sądowe wyniosły w tym przypadku około 20 000 zł.

Rada Eterii:Jeśli popełniłeś błąd lub Twoja sytuacja życiowa zmusiła Cię do zerwania umowy — dąż do ugody. Procesy sądowe są kosztowne, a w przypadku przegranej, pokrywasz koszty obu stron.

Pamiętaj, że sądy w Polsce są przeciążone. Uzyskanie prostego nakazu zapłaty to około miesiąc, ale jeśli sprawa jest sporna i wymaga biegłych — przygotuj się na 12 miesięcy lub więcej walki.

3. Pułapka „Zosi samosi”, czyli dlaczego warto mieć bufor bezpieczeństwa

Ostatnia historia dotyczy sprzedaży działki przez osobę mieszkającą na stałe za granicą. Klientka, niezadowolona z pracy pośrednika, postanowiła sprzedać grunt na własną rękę. Znalazła kupca, podpisała z nim zwykłą umowę pisemną i przyleciała do Polski na finał transakcji.

Na miejscu, u notariusza, okazało się, że sprzedaż jest niemożliwa. Dlaczego? Działka była rolna i miała powyżej 1 hektara, co wymagało zgody KOWR (Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa).

Bilans strat:

  • Zmarnowane bilety lotnicze (ok. 2000 zł).

  • Stracony czas.

  • Zerwana transakcja — emocje i wzajemne pretensje były tak silne, że strony nie chciały już ze sobą rozmawiać, mimo że sprawę dało się naprawić.

Tutaj ujawnia się kluczowa rola profesjonalnego pośrednika. Nie jesteśmy tylko od „pokazywania mieszkań”. Jesteśmy buforem bezpieczeństwa i emocji. Dobry agent weryfikuje dokumenty, wyłapuje błędy (nawet te spółdzielni czy notariusza!) i chłodzi gorące głowy, gdy negocjacje utkną w martwym punkcie.

Podsumowanie

Rynek nieruchomości nie wybacza braku wiedzy. Jak zauważył nasz gość: „Jak nie potrafisz naprawiać silników, to nie zabieraj się za to, bo zrobisz sobie krzywdę”.

Dlatego w Eteria.pl zawsze powtarzamy: weryfikuj, sprawdzaj i korzystaj ze wsparcia ekspertów, którzy robią to na co dzień. Lepiej zapłacić za spokój przed transakcją, niż za prawnika po niej.


Powyższy wpis powstał na podstawie odcinka podcastu „Eteria Nieruchomości”, w którym Cezary Nocula rozmawiał z adwokatem Rafałem Horończykiem. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów omawianych historii i dowiedzieć się, jak bezpiecznie inwestować w Warszawie, zachęcamy do odsłuchania pełnej rozmowy.